Z Kuźnic przez Halę Gąsienicową na Świnicką Przełęcz

Trasa dla bardziej zaawansowanych skialpinistów, zakończona pięknym zjazdem w stromym żlebie.

Świnicka Przełęcz (2051 m) to cel ciekawej wycieczki narciarskiej w otoczeniu Hali Gąsienicowej. Trasa dla dość doświadczonych narciarzy-turystów, którzy mają już w swojej karierze kilka trudniejszych skitourowych wycieczek.

Przez tę przełęcz prowadzi trasa zawodów im. Piotra Malinowskiego w ski-alpinizmie. Wycieczkę polecamy realizować wiosną. Wtedy śniegi Świnickiej będą dla nas łaskawe. A już zwłaszcza nawis śnieżny, zagradzający drogę zjazdu.

O wycieczce

Świnicka Przełęcz (2051 m) jest dobrym celem dla każdego bardziej wprawionego narciarza. Możemy ją osiągnąć na trzy sposoby: podchodząc przez Liliowe i dalej granią na przełęcz, można też podchodzić bezpośrednio żlebem jak wiedzie trasa zjazdu, lub wjechać kolejką na Kasprowy i granią dotrzeć na przełęcz. Ponieważ dużo ciekawsze jest podchodzenie inną drogą niż droga zjazdu  (o ile jest to możliwe), więc zalecamy podejście na nartach na Liliowe (dość stromo, ostrożnie, czasami lawiniasto, szlak jednokierunkowy w myśl przepisów TPN).

Galeria zdjęć

Kuźnice->Schronisko „Murowaniec”

Na Halę Gąsienicową można dostać się z Kuźnic dwoma wariantami: przez Boczań oraz przez Jaworzynkę. Trasa przez Boczań została przez nas już opisana i znajdziecie ją >>tutaj<<. Wyjście przez Jaworzynkę zajmuje mniej więcej tyle samo czasu co przez Boczań.

Jest jednak nieco trudniejsze ze względu na większe nastromienie terenu. Mijając punkt poboru opłat TPN, skręcamy  w prawo i kierujemy się za żółtym znakami na Przełęcz między Kopami. Po ok. 15 min marszu po płaskim terenie docieramy na polanę Jaworzynkę. Gdy przejdziemy polanę, szlak skręci mocno w prawo i rozpocznie się stroma część podejścia. Następnie będzie kolejny ostry zakręt w lewo prowadzący już w stronę Przełęczy między Kopami.

Na przełęczy oba szlaki łączą się i dalej idziemy za niebieskimi znakami. Przechodzimy przez tzw.: Karczmisko. Na jego końcu czeka nas krótki (ok 300m) zjazd do Hali. Lepiej jest go pokonać na fokach, jednak jeżeli ktoś nie czuje się na tyle pewnie, można je zdjąć. Uważajcie na podchodzących turystów.

Do schroniska powinniśmy dotrzeć po ok. 1,5h.

Galeria zdjęć

Schronisko „Murowaniec”- Świnicka Przełęcz

Ze schroniska podążamy żółtym szlakiem w stronę dolnej stacji kolejki w Dolinie Gąsienicowej. Po około 20 min docieramy do budynków kolejki, które mijamy z lewej strony (nie wchodzimy na trasę narciarską). Po ok. 50 metrach odbijamy za zielonymi znakami w lewo w stronę Przełęczy Liliowe. Nie wchodzimy w głąb doliny (tak jak wiedzie podejście na Karb), staramy się iść na przełęcz na wprost.

Naszą trasę powinniśmy dostosować do warunków (zagrożenia lawinowego). Końcówka podejścia na przełęcz jest dość stroma. Przeważnie są założone zakosy, przedeptane przez wielu skialpinistów, jednak warto mieć ze sobą raki i jeżeli śnieg jest twardy, przypiąć narty do plecaka i końcówkę podejść z buta.

Można też ( jest to wariant dłuższy) wyjść wzdłuż trasy narciarskiej na Kasprowy Wierch i później przez Beskid dostać się na przełęcz.

Kiedy osiągniemy już Przełęcz Liliowe kierujemy się granią przez Skrajną Przełęcz w stronę Świnickiej Przełęczy. Skrajną i Pośrednią Turnię trawersujemy od południowej strony. Przy dobrych śniegach trasę tę możemy przebyć całą na nartach. Czeka nas na niej zjazd na fokach (jeżeli ktoś nie czuje się na siłach warto zdjąć narty).

Cel naszej wycieczki powinniśmy osiągnąć po ok. 1,5h od wyjścia ze schroniska.

Galeria zdjęć

Alternatywa

Kiedy chcemy zaoszczędzić czas na podchodzeniu 🙂

Na wiosnę, kiedy śnieg występuje już tylko powyżej schroniska „Murowaniec” warto wykorzystać kolej linową na Kasprowy Wierch i wjechać na szczyt. Hańby to wcale narciarzowi wysokogórskiemu nie przyniesie, a zaoszczędzi czasu. Butów też nie zniszczymy na skałach. Z Kasprowego na nartach wchodzimy na Suchą Przełęcz i Beskid, dalej poruszamy się na Liliowe (stromy zjazd na fokach), Skrajną Turnię i Pośrednią Turnię (trawers od południowej strony) i w godzinę jesteśmy na Świnickiej Przełęczy.

Wyżej opisaną wyrypkę warto połączyć z wejściem na Karb i zjazdem do Czarnego Stawu Gąsienicowego i z wejściem na Zawrat. Taką ewentualność zdecydowanie polecamy, wtedy powstaje nam jakże uroczy plan całodniowej wyrypy narciarskiej z trzema pięknymi zjazdami: ze Świnickiej Przełęczy, Karbu i jako wisienka na torcie Zawrat.

Zjazd ze Świnickiej Przełęczy, dalej starą nartostradą do Kuźnic

Droga naszego zjazdu będzie przegrodzona i zawalona nawisem śnieżnym o dość pokaźnych rozmiarach, zwłaszcza wczesną wiosną. Doświadczenie uczy, że nawis ten można stosunkowo łatwo pokonać z jego prawej strony (patrząc z Przełęczy w dół). Skręcamy więc w prawo, po kilku metrach skręt w lewo i w ten sposób omijamy tę śnieżną przeszkodę. Jeżeli bierzemy się za nawis od lewej strony to musimy się z niego ześlizgnąć (często zmrożony śnieg, ostrożnie). Dalej zjeżdżamy dość stromym żlebem (średnie nachylenie 36°, 350 m przewyższenia) wprost do Świnickiej Kotlinki. Z Kotlinki lekko w lewo na próg, z którego dość stromo zjeżdżamy do Zielonego Stawu Gąsienicowego. I dalej przez Zieloną Doliną Gąsienicową obok rozmarzających wiosną stawków, do schroniska „Murowaniec”. Piękny zjazd. Cały czas z ładnymi widokami na otoczenie Hali Gąsienicowej.

Kiedy już dojedziemy do schroniska zjeżdżamy starą nartostradą z Hali do Kuźnic. Wiosną ten odcinek częściej będziemy pokonywać z buta.

Galeria zdjęć

Autor Trasy

Wojciech Szatkowski

Współpomysłodawca Skitourowego Zakopanego, Przewodnik, Instruktor Skitour School

×

Współpomysłodawca projektu, twórca treści

ur. 1966 r., z zawodu jest historykiem, absolwent Wydziału Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, pracownik Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego (od 1994 r.), specjalista do spraw edukacji i promocji. Pomysłodawca z Mateuszem Mrozem powstania strony internetowej o ski-turingu w Tatrach. Od 2000 r. organizator zawodów Pucharu im. Józefa Oppenheima w ski-alpinizmie, w latach 2008-2013 dyrektor zawodów Klubu Wysokogórskiego Zakopane w ski-alpinizmie i biegu górskiego na Rakoń i Wołowiec 2012. W Tatrach Wysokich i Zachodnich dokonał ponad 450 zjazdów narciarskich poza trasami i wycieczek ski-turowych. Napisał dwa przewodniki ski-turowe po Tatrach: Tatry – przewodnik ski-turowy (Wydawnictwo Góry 2009), Ski-touring w Tatrach Polskich, PTTK, 2012. W 2014 r. ukaże się jego przewodnik „Tatry na nartach” wydany nakładem Tatrzańskiego Parku Narodowego. Pisze o narciarstwie wysokogórskim i ski-turach do magazynu sportowego „Góry”, do „Tatr”, „Taternika”, miesięcznika łódzkiego „Zakos” oraz na portale www.watra.pl, www.nieznanetatry.pl, www.goryonline.com. Pomysłodawca powstania w Zakopanem Muzeum Turystyki, Przewodnictwa, Taternictwa, Ratownictwa i Narciarstwa, jako oddziału Muzeum Tatrzańskiego. Historyk narciarstwa. Autor ok. 2000 tekstów o narciarstwie.

Skitouring to sport niebezpieczny, może prowadzić do kontuzji,
a w ekstremalnych przypadkach nawet do śmierci.

Staraliśmy się przygotować przedstawione materiały w sposób jak najdokładniejszy i tym samym z z zachowaniem zasad obowiązujących w górach, jednak nie bierzemy odpowiedzialności za ewentualne wypadki.

Sponsorzy i Partnerzy projektu