Z Doliny Małej Łąki przez Przysłop Miętusi na Wyżnie Stanikowe Siodło

Średnio trudna leśna wycieczka, gdzie podejście należy do łatwych, ale zjazd Stanikowym Żlebem wymaga uwagi. Momentami wąsko, stromo i przez to fantastycznie.

Kolejna wycieczka w paśmie leśnym tym razem zjazd odbędziemy w tatrzańskim lesie w rejonie Dolin Małej Łąki i Miętusiej. Choć wycieczka z Doliny Małej Łąki jest średnio trudna, to zjazd Stanikowym Żlebem wymaga uwagi. Momentami wąsko, stromo i przez to fantastycznie.

O wycieczce

Przysłop Miętusi (pierwszy etap naszej drogi podejściowej) to szerokie i płaskie siodło, położone na wysokości 1187 m n.p.m Na przełęczy i na jej zachodnich stokach znajduje się Miętusia Polana.

Przełęcz stanowi atrakcyjny punkt widokowy i węzeł szlaków turystycznych, ale zimą nie jest zbyt często odwiedzana.

Będziemy poruszać się w lasach reglowych, dlatego ta wycieczka jest idealną alternatywą, kiedy występuje duże zagrożenie lawinowe.

PAMIĘTAJCIE:

Autorzy proponowanych tras i video przewodników dołożyli wszelkich starań, by materiały były opracowane w sposób profesjonalny i zgodnie z zasadami poruszania się w górach w zimie. Zaznaczamy jednak, że uprawianie ski-turingu i poruszanie się po opisanych trasach jest niebezpieczne dla zdrowia i życia. Autorzy opisów, strony i video przewodników nie biorą w związku z tym żadnej odpowiedzialności za ewentualne kontuzje, urazy i wypadki osób.

Mała Łąka- Przysłop Miętusi

Pierwszy etap naszej ski-tury to dotarcie z wylotu Doliny Małej Łąki na Przysłop Miętusi. Od początku kierujemy się szlakiem niebieskim.

Po 20 minutach natrafimy na rozwidlenie tras – możemy udać się w stronę Wielkiej Polany Małołąckiej (szlak żółty) lub Przysłopu (szlak niebieskim).

Wybieramy niebieski i po ok. 40 minut łatwego podejścia jesteśmy na miejscu. Przysłop Miętusi – to szerokie i płaskie siodło, położone na wysokości 1187 m n.p.m.

stanikowe2

Galeria zdjęć z etapu 1

Przysłop Miętusi->Staników Żleb

Z Przysłopu Miętusiego idziemy za czerwonymi znakami, na Wyżnie Stanikowe Siodło i stamtąd zjedziemy Stanikowym Żlebem na Nędzówkę.

Po ok. 30 minutach podejścia wąską przecinką leśną, ale bez żadnych trudności, osiągamy śródleśną przełączkę. To Wyżnie Stanikowe Siodło (wysokość ok. 1271 m) – niewybitne siodło leśne pomiędzy potężnym reglowym masywem Hrubego Regla (1339 m), a Czerwonym Gronikiem (1294 m).

Siodło osiągamy po półgodzinnym podejściu z Przysłopu Miętusiego

stanikowe3

Galeria zdjęć z etapu 2

Zjazd.

Z początku jedziemy na nartach przez urokliwą polankę niestromym trawersem. Potem dość stromy i wąski zjazd, który możemy poprowadzić pobliskim lasem – przy niskiej pokrywie śnieżnej uwaga na wystające kamienie.

Następnie trasa prowadzi przez dość ostry skręt w lewo, ładnym terenem i zjazd dochodzi do mostku na Stanikowym Potoku, a potem prowadzi przez kolejny. Mostki są bardzo wąskie, więc zalecamy ostrożną jazdę. Stąd z reguły długim szusem osiągamy wylot tej dolinki (drewniana bramka). Dojeżdżamy do ścieżki pod Reglami.

Zjazd trwa zaledwie kwadrans albo i krócej. To zależy od umiejętności, kondycji etc. Stąd możemy zjechać do wylotu Doliny Kościeliskiej na Kiry i kontynuować wycieczkę. Możemy też pójść na wschód (w prawo) do parkingu Małą Łąka, gdzie pozostawiliśmy auto. To pierwsza z narciarskich możliwości w tym rejonie.

Ale nie jedyna. Kiedyś z siodła podchodzono na nartach (15 minut podejścia) na słynący z rozległej panoramy na szczyt Hrubego Regla (1339 m).

Pierwszym narciarzem, który wszedł na niego na nartach, był słynny narciarz, kierownik TOPR, sam Mariusz Zaruski. I ważna uwaga. Zjazd Stanikowym Żlebem adresujemy do dobrze jeżdżących narciarzy terenowych. Początkującym dedykujemy alternatywny zjazd numer 2.

Galeria zdjęć ze zjazdu

Łatwiejsza alternatywa

Drugą alternatywą jest łatwy zjazd z Wyżniego Stanikowego siodła na Przysłop Miętusi i dalej na Polanę Zahradziska i do wylotu Doliny Kościeliskiej. Tu mamy wiele możliwości. Z Przysłopu Miętusiego szeroką polaną i ładnym stokiem zjeżdżamy na tzw. Ogon. Tu stało niegdyś, przytulone do lasu, niewielkie schronisko turystyczne.

Prowadziła je znana narciarka, Bronisława Staszel-Polankówna. Potem z polany wjeżdżamy do lasu i za znakami czarnymi zjeżdżamy na Polanę Zahradziska, przy dużym ośnieżeniu zjeżdżamy śmiało. Uwaga na kilka wąskich miejsc.

Przy mniejszym ośnieżeniu często wystają tutaj kamienie – uwaga.

Na Zahradziskach skręcamy w prawo i potem już zupełnie płaskim terenem, łyżwując, przez Wyżnią Kirę Miętusią docieramy do Kir.

Galeria zdjęć ze zjazdu nr.2

[autor imie=”wojciech”]

Skitouring to sport niebezpieczny, może prowadzić do kontuzji,
a w ekstremalnych przypadkach nawet do śmierci.

Staraliśmy się przygotować przedstawione materiały w sposób jak najdokładniejszy i tym samym z z zachowaniem zasad obowiązujących w górach, jednak nie bierzemy odpowiedzialności za ewentualne wypadki.

Sponsorzy i Partnerzy projektu