Z Doliny Chochołowskiej na Trzydniowiański Wierch

Wycieczka polecana szczególnie na wiosnę - piękne widoki, dywan krokusów na polanie, a ze szczytu niesamowity zjazd łatwym żlebem. Świetna trasa dla początkujących freeride'owców.

O Trasie

Proponowana wycieczka na Trzydniowiański Wierch może (zwłaszcza wiosną)dostarczyć bogatych przeżyć wszystkim wrażliwym na przyrodę skiturowcom. Gdy wybierzemy się na nią w kwietniu, to najprawdopodobniej na początku trasy tj. na Siwej Polanie napotkamy fioletowy dywan krokusów i wiosenną, sielankową aurę pierwszych pędów i zieloności, by za kilkadziesiąt minut znaleźć się w iście zimowej aurze żlebu Krowińca i potężnych białych szczytów otaczających Dolinę Chochołowską.

Bardzo przyjemna i stosunkowo niedługa wycieczka. Całość przejścia zajmuje około 4.5h. Trasę tą można szczególnie polecić tym, którzy preferują ciszę spokój oddalonych od Zakopanego dolin Tatr Zachodnich, które zimą nie są tak oblegane, jak chociażby rejon Kasprowego Wierchu czy Hali Kondratowej. Jest to zarazem trasa, której każdy skiturowiec skosztować powinien.

1

Galeria

Etap 1

Siwa Polana -> Polana Trzydniówka

Zaczynamy naszą wycieczkę u wylotu Doliny Chochołowskiej. Przed nami długie na cztery kilometry i płaskie podejście dnem doliny, szlakiem zielonym. Po 2.5 km marszu docieramy do Polany Huciska, gdzie niegdyś znajdował się parking i końcowy przystanek linii autobusowej z Zakopanego. Mijamy Niżną Bramę Chochołowską. Kontynuujemy wędrówkę dnem doliny, docierając do Polany Pod Jaworki z dwoma zachowanymi szałasami,za którą z  naszej lewej strony dochodzi czarny szlak prowadzący przez Kominiarski Przysłop do Doliny Kościeliskiej. Po kilkunastu minutach mijamy Wyżnia Chochołowską Bramę (wśród jej skał znajdują się otwory prowadzące do największej jaskini Doliny Chochołowskiej , czyli Szczeliny Chochołowskiej). Po około 1.5 h wędrówki mijamy po prawej budynek leśniczówki (dawne schronisko państwa Blaszyńskich), kilkaset metrów powyżej niego rozgałęzienie szlaku w prawo do Doliny Starorobociańskiej lub na Iwaniacką Przełęcz ( znaki czarne i żółte) i po kolejnych siedmiuset metrach docieramy do kolejnego rozgałęzienia w lewo, w które tym razem skręcimy. Jest to czerwono znakowany szlak z Polany Trzydniówka na Trzydniowiański Wierch. Gdybyśmy kontynuowali spacer dnem doliny, po ok. dwustu metrach dotarlibyśmy do Polany Chochołowskiej.

2

Mapa

Galeria

Etap 2

Polana Trzydniówka -> Trzydniowiański Wierch

Etap drugi naszej wycieczki jest zasadniczą jej częścią, w której pokonujemy zdecydowaną większość zaplanowanego przewyższenia. Idziemy odtąd czerwono znakowanym szlakiem aż na sam szczyt Trzydniowiańskiego Wierchu. Tuż po skręcie pokonujemy około trzysta metrów w terenie leśnym i docieramy do dolnej części żlebu zwanego Krowińcem. Tworzy on wyraźny lej, porośnięty luźniejszym już lasem. Z tego względu, że żleb ten jest osłonięty drzewostanami, uchodzi on za stosunkowo bezpieczny pod względem niebezpieczeństwa zejścia lawin. Pniemy się tym lejem wprost ku górze, a gdy jego nastromienie staje się coraz większe, przechodzimy do pokonywania go zakosami. Po ponad godzinie stromego podchodzenia osiągamy grzbiet tzw. Kulawca, który doprowadzi nas do samego wierzchołka Trzydniowiańskiego Wierchu. Idąc grzbietem Kulawca, widzimy cel naszej wycieczki, od którego dzieli nas już tylko pół godziny marszu. To najprzyjemniejszy i najbardziej spektakularny odcinek na naszej trasie. Zanim jeszcze dotrzemy do szczytu, zbocza po prawej stronie pokonywanego przez nas grzbietu schodzą do Doliny Trzydniowiańskiej, gdzie nie ma żadnego szlaku – pamiętajmy, że nie jest to jeszcze Dolina Jarząbcza i to nie tędy będziemy zjeżdżać!

3

Mapa

Galeria

Zjazd

Stojąc na wierzchołku Trzydniowiańskiego Wierchu, kierujemy się na początku w stronę południową ( czyli w stronę głównej grani Tatr), trawersując od prawej strony grzbiet, którym podchodziliśmy i do którego od prawej dochodzi grzbiet zwany Ropą.  Musimy znaleźć się po południowej stronie Ropy, bo to tam opada Dolina Jarząbcza, będąca trasą naszego zjazdu. Zjeżdżamy w prawo w dół w stromy na około 30-35 stopni kocioł.

Ku dołowi zwęża się on, i po kilku minutach zjazdu docieramy do górnej granicy lasu – odtąd będziemy zjeżdżać już głównie w terenie leśnym. Trzymamy się prawej strony tego zwężenia – to tamtędy wiedzie bowiem szlak. Wąską przecinką szlaku zasuwamy odtąd trawersując zbocza Ropy, aż docieramy na dno Doliny Jarząbczej, w której płynie Jarząbczy PotokPrzedostajemy się na lewą, zachodnią stronę Potoku i suniemy dalej, już raczej w płaskim terenie.

W pewnym momencie zjazdu, gdy znajdziemy się poniżej Czerwonego Grzbietu i dotrzemy na teren  Wyżniej Chochołowskiej Doliny, dołączy się do naszej trasy od lewej zielony szlak wyprowadzający na przełęcz Zawracie pomiędzy Rakoniem a Wołowcem. My kontynuujemy zjazd w lesistym, łatwym terenie, mocno odpychając się kijami, aż dotrzemy do szałasów na Polanie Chochołowskiej i do zielonego szlaku wiodącego dnem Doliny Chochołowskiej. Możemy skręcić w lewo, by podejść na herbatę i posiłek do Schroniska oddalonego o zaledwie 100m, albo w prawo w dół przez Polanę kontynuować długi zjazd aż do wylotu Doliny Chochołowskiej, gdzie rozpoczęliśmy rano naszą wyprawę.

[autor imie=”magda”]

Skitouring to sport niebezpieczny, może prowadzić do kontuzji,
a w ekstremalnych przypadkach nawet do śmierci.

Staraliśmy się przygotować przedstawione materiały w sposób jak najdokładniejszy i tym samym z z zachowaniem zasad obowiązujących w górach, jednak nie bierzemy odpowiedzialności za ewentualne wypadki.

Sponsorzy i Partnerzy projektu