Z Doliny Chochołowskiej przez Trzydniowiański Wierch i Jarząbczy Wierch na Wołowiec

1455 metrów przewyższenia i 25 kilometrów - poważna graniowa wycieczka dla doświadczonych sitourowców. Podejście trudne, zjazd średnio-trudny. Wrażenia, widoki i opalenizna gwarantowane!

Kwietniowe słońce zawsze sprzyja wiosennym skitourowym wycieczkom, a całodzienna skitura na 2064 m.n.p.m, czyli legendarny Wołowiec, to istna poezja!

Zapraszam do wspólnej wyrypy, która nie należy do najprostszych, jednak zdecydowanie jej urok jest wart wysiłku.

O wycieczce

Większość ze skiturowców wybiera wyjście na Wołowiec przez Grzesia i Rakoń.

Jest to trasa krótsza od tej, którą chcemy wam tym razem zaproponować. Wycieczka przez Trzydniowiański i Jarząbczy Wierch to całodniowa wyrypa po graniach otaczających Dolinę Chochołowską. Na pewno warto się na nią wybrać, jeżeli tylko kondycja nam na to pozwala.

PAMIĘTAJCIE:

Autorzy proponowanych tras i video przewodników dołożyli wszelkich starań, by materiały były opracowane w sposób profesjonalny i zgodnie z zasadami poruszania się w górach w zimie. Zaznaczamy jednak, że uprawianie ski-turingu i poruszanie się po opisanych trasach jest niebezpieczne dla zdrowia i życia. Autorzy opisów, strony i video przewodników nie biorą w związku z tym żadnej odpowiedzialności za ewentualne kontuzje, urazy i wypadki osób.

Galeria zdjęć z trasy

Siwa Polana->Trzydniowański Wierch

Pierwszy etap skitourowego podejścia (łatwy) prowadzi z Polany Siwej zielonym szlakiem w stronę Schroniska na Polanie Chochołowskiej. Po godzinie natrafiamy na skrzyżowanie szlaków – w prawo droga do schroniska, w lewo czerwonym szlakiem na Trzydniowiański Wierch. Skręcamy w lewo.

Idąc wyznaczonym szlakiem najpierw połogo, następnie zakosami wychodzę na grań. Nią podążamy w stronę Trzydniowiańskiego Wierchu, który zdobywamy po 1,5 godzinie skitury od momentu minięcia rozwidlenia szlaków.

To pierwszy etap wędrówki.

wolowiec22

Galeria zdjęć z etapu 1

Trzydniowiański Wierch->Wołowiec

Z Trzydniowiańskiego Wierchu kontynuujemy skiturę granią, przez Czubik na Kończysty Wierch (2002 m) i dalej na Jarząbczy Wierch (2137 m).

Ostatni odcinek przeważnie jest eksponowany i należy założyć raki (dokładny opis przejścia tutaj). Stamtąd stromy zjazd na Niską Przełęcz (1831 m), polegający na kluczeniu między kamieniami.

Z Niskiej Przełęczy idziemy przez Łopatę w stronę Wołowca. Przy słabych warunkach lepiej założyć raki a skitoury przypiąć do plecaka. Ostatnie podejście z nartami na plecaku stromym stokiem po śniegu i zmarzniętych trawkach (ostrożnie) na Wołowiec to ok. 30 minut.

W sumie mamy w nogach już prawie 20 km skitury i ok. 1400 m przewyższenia. Wycieczka godna.

wolowiec23

Galeria zdjęć z etapu 2

Zjazd

Z Wołowca najlepiej zjechać do Doliny Wyżniej Chochołowskiej. Trzymamy się ściśle grani do przełęczy pomiędzy Rakoniem a Wołowcem.

Stamtąd zjeżdżamy mniej więcej trasą letniego szlaku, którym podchodzi się przez dolinę na szczyt. Dojeżdżamy do granicy lasu, a potem szlakiem skitourowym na Smytnią (uwaga lawiny) i Doliną Wyżnią Chochołowską aż do jej wylotu. W lesie trzeba uważać na wystające korzenie i kamienie.

Najlepiej zjeżdżać za zaznaczonym już śladem, a jeżeli takiego nie ma to trzeba trzymać się jak najściślej szlaku letniego – unikniemy wtedy kluczenia po lesie.

PS: Jeżeli pokrywa nie jest stabilna, to zjazd z Przełęczy będzie niebezpieczny. Warto podejść na Rakoń, zjechać szlakiem w stronę Grzesia ok 300 metrów po czym skręcić w prawo i tym terenem dojechać do zielonego szlaku.

Galeria zdjęć ze zjazdu

[autor imie=”wojciech”]

Skitouring to sport niebezpieczny, może prowadzić do kontuzji,
a w ekstremalnych przypadkach nawet do śmierci.

Staraliśmy się przygotować przedstawione materiały w sposób jak najdokładniejszy i tym samym z z zachowaniem zasad obowiązujących w górach, jednak nie bierzemy odpowiedzialności za ewentualne wypadki.

Sponsorzy i Partnerzy projektu