Z Kuźnic przez Halę Gąsienicową na


Przełęcz Krzyżne


Przełęcz Krzyżne

Wysokość 2112 M / DŁ. TRASY 22 km

Maksymalne nachylenie (średnie) 35 stopni ()
Przewyższenie 1256 m
Przewyższenie od schroniska 727 m
Długość podejścia 9,9 km
Długość podejścia od schroniska 6,4 km
Długość zjazdu 13 km
Czas podejścia 4,5h
Czas podejścia od schroniska 3h
Czas zjazdu 1,5h
Czas zjazdu od schroniska 40min
Najlepsze warunki luty-marzec
Zagrożenie lawinowe w żlebach

Piękna wysokogórska skitura. Widokowa i wymagająca, zarówno podczas podejścia jak i w zjeździe. Idealna na wiosenną wycieczkę.

O wycieczce.

Przejście przez Dolinę Gąsienicową oraz malowniczą Pańszczycę na Przełęcz Krzyżne, będącą zakończeniem Szlaku przez Orlą Perć należy do jednych z najpiękniejszych wycieczek narciarskich jakie możemy odbyć w Polskich Tatrach. Prowadzi początkowo przez widokową i rozłożystą Halę Gąsienicową, powoli wspinając się coraz wyżej i wyżej stajemy wreszcie przełęczy, z której rozpościera się niezapomniany widok na Tatry Wysokie. Otwiera się niepowtarzalna panorama na Dolinę Pięciu Stawów. Zjazd jest wymagający, ale dostarczy mnóstwa satysfakcji, a przy dobrych warunkach śniegowych będzie niezapomnianą przygodą. Polecamy Krzyżne na wiosenną wycieczkę i stabilne warunki lawinowe, gdy dzień jest już dłuższy, pogoda słoneczna, a śniegi w miarę bezpieczne pod względem lawinowym (choć i w kwietniu pod tym względem może być niepewnie).

Dolina Pańszczycy jest niezwykle malownicza, idealna na narciarską wędrówkę. Pokonujemy kolejne morenki i zagłębienia, wraz z niewidocznym pod śniegiem Czerwonym Stawkiem, podziwiamy Buczynowe Turnie, masyw Koszystej oraz Żółtej Turni, aby w końcu zobaczyć cel, który bardzo długo jest niewidoczny dla naszych oczu, bo chowa się w zasłoniętym „rogu” doliny: Przełęcz Krzyżne.
Skitura na Krzyżne to dobra propozycja dla tych, którzy mają już na koncie wycieczki skiturowe w Tatrach, np. zjazd z Kopy Kondrackiej, Zadniego Granatu, czy też Zawratu do Pięciu Stawów. Zawsze pamiętajmy o odpowiednim przygotowaniu do wycieczki – kondycyjnym, sprzętowym, a przede wszystkim pod kątem bezpieczeństwa i zagrożenia lawinowego! Zestaw lawinowe abc oraz odpowiednie szacowanie warunków lawinowychobowiązkowe!

Pamiętajcie:

Autorzy proponowanych tras i video przewodników dołożyli wszelkich starań, by materiały były opracowane w sposób profesjonalny i zgodnie z zasadami poruszania się w górach w zimie. Zaznaczamy jednak, że uprawianie ski-turingu i poruszanie się po opisanych trasach jest niebezpieczne dla zdrowia i życia. Autorzy opisów, strony i video przewodników nie biorą w związku z tym żadnej odpowiedzialności za ewentualne kontuzje, urazy i wypadki osób


Galeria zdjęć

Opis trasy finansowany ze środków Urzędu Miasta Zakopane.

Autor
trasy

AGNIESZKA
SZYMASZEK

Przewodniczka, Instruktorka Skitour School

Kuźnice- Schronisko „Murowaniec”

Wycieczkę zaczynamy w Kuźnicach w wypożyczalni Mountain Explorers, gdzie zaopatrujemy się w sprzęt – narciarski i lawinowy (jeśli oczywiście nie mamy swojego). Stamtąd kierujemy się w stronę kas TPNu znajdujących się za potokiem Bystra i ruszamy na Halę Gąsienicową. Możemy wybrać wariant przez Boczań lub Jaworzynkę. Ten 1,5-godzinny etap to „rozgrzewka” przed drogą na Przełęcz Krzyżne.
Na Halę Gąsienicową można dostać się z Kuźnic dwoma wariantami: szlakiem niebieskim przez grzbiet Boczania oraz przez Dolinę Jaworzynki. Trasa przez Boczań i Skupniów Upłaz została przez nas już opisana i znajdziecie ją >>tutaj<<. Wyjście przez Jaworzynkę zajmuje mniej więcej tyle samo czasu co przez Boczań, czyli ok 1,5 godziny, w zależności od naszej kondycji.

Podejście Doliną Jaworzynki jednak nieco trudniejsze ze względu na większe nastromienie terenu. Mijając punkt poboru opłat TPN, skręcamy  w prawo i kierujemy się za żółtym znakami na Przełęcz między Kopami. Przejście Doliną Jaworzynki to łagodny rozruch w początkowym etapie, po ok. 15 min marszu po niezbyt nastromionej ścieżce w lesie docieramy na polanę Jaworzynkę. Polana jest malownicza, a przejście nią stanowi miłą rozgrzewkę. Pod koniec polany szlak gwałtownie skręca w prawo i zaczyna piąć się dość mocno w górę. I tutaj przy niesprzyjających warunkach mogą pojawić się problemy. Dlatego warto wyposażyć się w harszle, które poprawią przyczepność fok, gdy śnieg na szlaku jest twardy i śliski. Szlak prowadzi lasem, następnie będzie kolejny ostry zakręt w lewo prowadzący już w stronę Przełęczy między Kopami. Tutaj szlak stopniowo łagodnieje i przechodzi w trawers. Na ostatnim odcinku przed przełęczą odsłaniają się piękne widoki, między innymi na drugi wariant trasy. Jest to również miejsce zagrożone lawinami, które potencjalnie mogą zejść z żlebu, który będziemy przekraczać. Na przełęczy oba szlaki łączą się i dalej idziemy za niebieskimi znakami. Przechodzimy przez tzw.: Karczmisko. Na jego końcu czeka nas  ok 300m zjazd do Hali. Lepiej jest go pokonać na fokach, jednak jeżeli ktoś nie czuje się na tyle pewnie, można je zdjąć. Uważajcie na podchodzących turystów.

Podejście alternatywne.

Inną możliwością jest start w Brzezinach (1005 m. n.p.m.) – od Ronda Kuźnickiego to ok. 10-minut jazdy busem. Z Brzezin początkowy łatwy odcinek czarnym szlakiem to jednocześnie droga gospodarcza do schroniska Murowaniec. Ok 1,5 – godzinne łagodne podejście łatwym terenem pozwoli nam na rozejście i rozgrzanie się. Nie wchodzimy jednak do Murowańca – jeszcze „nie zasłużyliśmy” na kawę ani na piwo! Poza tym szkoda czasu. Celem jest wysokogórska przełęcz Krzyżne (2112), letnim turystom znana jako zakończenie Orlej Perci.


Galeria zdjęć z etapu 1

Opis trasy finansowany ze środków Urzędu Miasta Zakopane.

Schronisko „Murowaniec”- Przełęcz Krzyżne

Jeżeli wyruszyliśmy z Kuźnic przez Halę Gąsienicową, to po minięciu schroniska Murowaniec, schodzimy kilkanaście metrów w dół drogę do Brzezin, do początku żółtego szlaku wiodącego na Krzyżne. Idąc alternatywną trasą z Brzezin – nie dochodzimy do Murowańca tylko odbijamy od razu w żółty szlak. Teraz czeka nas kilkuminutowy bardzo łagodny zjazd (nie ściągamy fok) do dna Czarnego Potoku, a następnie ok. godzinne niezbyt strome podejście na ramię Żółtej Turni (od dna Czarnego Potoku, który przekraczamy, to ok. 230 metrów przewyższenia i dystans ok. 2 km). Na tym odcinku podczas podejścia czeka nas krótki fragment zjazdu do dna Żółtego Potoku wypływającego z Pańszczyckiego Żlebu. Do indywidualnej decyzji, czy na tym kilkudziesięciometrowym jeśli chodzi o dystans odcinku ściągamy foki i przepinamy się do zjazdu, czy zjeżdżamy na fokach. Po podejściu na ramię Żółtej Turni (1675 m.n.p.m) czeka nas bardzo krótki zjazd do kotła Pańszczycy (długość ok. 200 metrów, deniwelacja: 60 metrów). Jeśli warunki są niezbyt stabilne, albo nie czujemy się pewnie – można w tym miejscu ściągnąć foki.

Jesteśmy już w Pańszczycy, przy odejściu od naszego żółtego szlaku szlaku czarnego. Teraz czeka nas łagodne podejście do Czerwonego Stawku (dystans: od zjazdu do Pańszczycy i rozejścia szlaków ok. 240 metrów, przewyższenie: ok. 45 metrów; od schroniska to ok. 2,7 km), dalszy ciąg marszu dnem kotła Pańszczycy (momentami łagodnie, momentami podejścia na progi i moreny i zejścia do kociołków). Do podstawy żlebu czeka nas ok. 40-minutowe podejście. 

O ile podejście przez Pańszczycę jest łagodne, teraz wchodzimy w żleb, który zwęża się ku górze. Robi się też stromo: początkowo ok. 30 stopni, następnie ok. 35. Parametry podchodzenia żlebem: dystans ok. 450 metrów, deniwelacja ok. 270 metrów. Czas podejścia: 1 godz -1,5 godz (liczone od Pańszczyckiej Koleby – można sprawdzić na mapie). Tuż pod przełęczą teren znów nieco się wypłaszcza. W żlebie pamiętamy o odstępach bezpieczeństwa. Z reguły da się wyjść na fokach na samą przełęcz, ale warto mieć harszle. Gdy śnieg jest twardy, lub zalegają zmrożone lawinowe „kalabraki” – noże do nart mogą okazać się niezastąpione. Trzeba mieć też raki, bo jeśli  trafimy na beton, być może narty trzeba będzie zdjąć i wyjść na przełęcz w rakach.

Na przełęczy otwierają nam się cudowne widoki: od północnego zachodu na Pańszczycę, a od południa na Dolinę Pięciu Stawów wraz z otoczeniem. W stronę Kopy nad Krzyżnem i Turni Ptak lubi tworzyć się nawis. Warto za to podejść kilkadziesiąt metrów na wschód, do punktu zwornikowego łączącego Wołowiec i Waksmundzki Wierch, i zaglądnąć do pięknej i dzikiej Doliny Waksmundzkiej.

Galeria zdjęć z etapu 2

Gdy już nacieszymy się widokami, zjemy to, co przynieśliśmy w plecaku, pora na przepinkę i zjazd. Przy dobrym śniegu, np. lekko puszczonej wiosennej pokrywie, zjazd z przełęczy Krzyżne do Pańszczycy to czysta przyjemność. Pamiętajmy jednak, że to warunki dyktują strategię zjazdu. Gdy będzie bardzo twardo, warto zachować szczególną ostrożność.

Po pokonaniu żlebu czeka nas miła przejażdżka przez morenki i zagłębienia Pańszczycy, podejście przez ramię Żółtej Turni (Dubrawiska) do czarnego szlaku Brzeziny – Murowaniec. Zjeżdżamy do Brzezin lub zachodzimy na małe co nieco do schroniska 🙂 Z Murowańca możemy też wrócić do Kuźnic bardzo przyjemnym, pełnym zakrętów, szlakiem narciarskim.

Zjazd Nartostradą z Doliny Gąsienicowej do Kuźnic

Z Murowańca możemy wrócić do Kuźnic bardzo przyjemnym, pełnym zakrętów, szlakiem narciarskim. Najpierw jednak należy podejść na rozległe siodło zwane Karczmiskiem. Zakładamy foki przy schronisku, podchodzimy drogą, którą przyszliśmy. Łagodnie do góry, mijamy Betlejemkę, łukiem w prawo. Na grzbiecie ściągamy foki, zapinamy narty do zjazdu. Przed nami Królowa Rówień. Tutaj rozwidla się szlak na Boczań i naszą nartostradę, którą mamy po prawej stronie. Początkowo jedziemy przez łagodną Rówień i wjeżdżamy do lasu. Trafiamy na charakterystyczny Grzbiet (Herbik). Po ok. 500m skręcamy ostro w lewo. Lasem zjeżdżamy do szerokiej polany, ostry zakręt w prawo i w lewo i mijamy Królową Polanę, na której stoją ruiny szałasów pasterskich i rozciąga się piękny widok na Dolinę Olczyską. Zwróćcie również uwagę na znaki postawione w miejscach narażonych na zejście lawin, pomimo że szlak biegnie pozornie bezpiecznym terenem na trasie jest kilka takich miejsc. Są to żleby spadające ze stoku Skupniowego Upłazu. Największy z nich to żleb Roja. Nartostrada jest dość wąska, dlatego zachowujemy na niej szczególną ostrożność, gdyż narciarze idący do góry mogą nas nie zauważyć. Zjeżdżając, radzimy się trzymać prawej strony drogi. Lasem, trawersujemy stoki Nieboraka, aż do Nosalowej Przełęczy. Tutaj skręcamy pod kątem 90′ w lewo. Narty zdejmujemy w Kuźnicach.

Galeria zdjęć ze zjazdu

Opis trasy finansowany ze środków Urzędu Miasta Zakopane.

Zjazd alternatywny – do Brzezin, Psiej Trawki lub.. Przez Kasprowy Wierch!

Można również zjechać żółtym szlakiem do Brzezin, a bardziej ambitni mogą jeszcze „wyskoczyć” na Kasprowy i zjechać do Kuźnic przez Kocioł Goryczkowy.

Jeśli natomiast w Pańszczycy mamy ochotę na niebanalny powrót (a w dodatku nie chce nam się podchodzić na ramię Żółtej Turni), to można wybrać zjazd Pańszczycą w rejon Równi Waksmundzkiej (czarny, a później zielony szlak, które zimą są niewidoczne i mogą być nieprzetarte), i dalej czerwonym szlakiem do Psiej Trawki i do Brzezin. Kolejny przyjemny dzień w Tatrach za nami!

 

Partner strategiczny

Biuro Promocji Zakopanego
Partnerzy

Beneficjent

Copyright SkitouroweZakopane.pl 2014.
Design by pxds.pl

Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich:
Europa inwestująca w obszary wiejskie.

Podhalańska lokalna grupa działania współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Osi 4 – LEADER

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013