Skitury na drugim końcu świata

Skitury w lecie. Brzmi abstrakcyjnie? A może kojarzy się z wylodzonym lodowcem? Nie musi! „Wystarczy” rzut kamieniem za ocean, na wyspy leżące ponad 17.000 km od Polski. Wiecznie zielone, tętniące egzotyczną fauną i florą, pełne górskich krajobrazów o szczytach dochodzących do 3724 m.n.p.m. Wyspy na których jednego dnia możesz zaliczyć i zimę i lato. I narty i plażę. Mowa o kraju Długiej Białej Chmury, Kiwi Land czy jeśli ktoś woli – o Nowej Zelandii.

Fot. alpinerecreation.com

Fot. alpinerecreation.com

Nowa Zelandia obejmuje szereg małych wysp oraz dwie najważniejsze, stanowiące trzon tej wyśnionej krainy; wyspę Północną i Południową. Obydwie wyspy mają typowo górzystą budowę, na wyspie Południowej najważniejszym pasmem są Alpy Południowe z najwyższym szczytem; Górą Cook’a 3724 m. Tereny są tutaj niesamowite, od łagodnych pagórów przypominających nasze polskie połoniny po ośnieżone szczyty o charakterze alpejskim. W górach tych występuje aż 360 lodowców, z czego lodowiec Tasmana jest najdłuższym i mierzy aż 29 km. Piękne górskie jeziora i potoki, wulkany otoczone zieloną dżunglą, fiordy, klify i rajskie plaże, a wszystko to otoczone Pacyfikiem. Brzmi jak bajka? W istocie tak jest; Nowa Zelandia jest jednym z niewielu miejsc na świecie gdzie można surfować i jeździć na nartach tego samego dnia. To wszystko sprawia, że jest to całkiem ciekawa destynacja ski tourowa. Zwłaszcza, że kiedy u nas zima się kończy, w Nowej Zelandii sezon narciarski dopiero się zaczyna. Warunki zazwyczaj robią w połowie czerwca i kończą na przełomie września i października.

To wszystko brzmi pięknie, gdzie jest zatem haczyk? Skitury w Nowej Zelandii nie są sprawą łatwą i osiągalną dla każdego amatora górskich wycieczek narciarskich. Przeczytajcie zatem jak to wygląda od strony praktycznej.

Transport.

Planując podróż do Nowej Zelandii – czy to na skitury czy w innych celach, na pewno musimy zdać sobie sprawę, że jest to kraj o ogromnych dzikich przestrzeniach i proporcjonalnie niewielkim zaludnieniu. Większość mieszkańców Wysp posiada swoje samochody, stąd komunikacja publiczna raczej nie istnieje, a na pewno nie warto na niej polegać. Rozbudowana jest sieć wypożyczalni samochodów, w której oprócz zwykłych osobówek można wybrać terenówkę, vana czy campera. Przy nieco dłuższym pobycie można również pomyśleć o zakupie używanego samochodu – konieczne formalności są niewielkie, a może się okazać, że kupno i później sprzedaż wyjdą taniej niż wypożyczenie samochodu.

Fot. Kinga Stus

Pomijając beznadziejną komunikację publiczną Nowa Zelandia oferuje bardzo dużo udogodnień dla podróżników, jest sporo łatwo dostępnych, często darmowych campingów z toaletami i prysznicami. Są również specjalne aplikacje na telefon, takie jak CamperMate czy Rankers, które pokazują wszystkie przydatne miejsca, zarówno atrakcje turystyczne, szlaki, miejsca noclegowe, ale również pralnie, toalety itd.

Planując skiturę.

Skoro mamy już samochód, którym dostaniemy się w góry, lub ich podnóże, musimy zebrać potrzebny ekwipunek. Trekking czy tramping są w tym kraju dosyć rozpowszechnione, stąd wszystkie artykuły campingowe, potrzebne na kilkudniową wycieczkę są bardzo łatwo dostępne. W większości miasteczek, a nawet mniejszych wioskach bez problemu można kupić naboje do kuchenek turystycznych, żywność liofilizowaną itd. Produkty te niestety są jednak dość drogie – jak wszystko w Nowej Zelandii.

Wybór trasy.

Dystanse do pokonania w górach Nowej Zelandii są na tyle duże, że lepiej planować kilkudniowe skitury. Śnieg zaczyna się wysoko (w zależności od pory roku, najczęściej ponad 1000 m.n.p.m) Grozi to długim trekingiem z nartami na plecach, czasami przez gęsty busz oraz z przekroczeniem kilku lodowatych górskich rzek po drodze. Dużym ułatwieniem i oszczędzeniem czasami jednego dnia treku jest zaczęcie skitury z ośrodka narciarskiego. Mamy wtedy pewność, że droga doprowadzi nas do granicy śniegu i że od początku będziemy mieć możliwość podejścia na fokach. Należy jednak pamiętać, że sezon narciarski nie trwa zbyt długo i z końcem września większość małych ośrodków będzie już zamknięta co oznacza zamknięcie również drogi dojazdowej. Naszą wycieczkę należy więc zaplanować odpowiednio wcześnie lub liczyć się z tym, że kilku lub kilkunasto kilometrową drogę będziemy musieli pokonać na piechotę. Jeśli zaczynamy wycieczkę z ośrodka narciarskiego to mamy obowiązek zgłosić ten fakt do skipatrolu, który z kolei może udzielić nam informacji odnośnie zagrożenia lawinowego, warunków śniegowych etc. Bywają takie ośrodki, w których, mimo że poruszasz się pod górę o własnych siłach – masz obowiązek wykupienia karnetu w ramach korzystania z terenu ośrodka, czy drogi dojazdowej.

Jeżeli chodzi o szlaki, nie ma wyczerpujących informacji na ten temat. Są mapy; do obejrzenia czy kupienia również w internecie. Brak specjalnie wytyczonych szlaków turystyki zimowej, poruszamy się albo po letnich szlakach albo własnymi ścieżkami.

Dlatego niezbędne okażą się: doświadczenie skiturowe, górskie, orientacja w terenie, umiejętność czytania mapy i kompasu oraz zakładania śladu w terenie tak aby minimalizować ryzyko wywołania lawiny czy wpadnięcia do szczeliny lodowcowej. Tamtejsze tereny są ogromne i oferują mnóstwo wspaniałych możliwości wycieczek i zjazdów, lecz wymagają porządnego przygotowania. Jeśli nie udało się nam znaleźć odpowiednich informacji w internecie warto po prostu wypytać mieszkańców, którzy z chęcią udzielą wszelkich wskazówek.

Zachodnie wybrzeże Nowej Zelandii w większości objęte jest ochroną Parku Narodowego, przepisy tam jednak są dosyć łagodne i dozwolona jest pełna swoboda poruszania się. Od strony wschodniej dostęp do gór i upatrzonych zjazdów może być utrudniony – jest sporo gruntów rolnych i prywatnych, gdzie obowiązuje zakaz wejścia. Na pewno każdorazowo w dobrym tonie jest dowiedzieć się czy trasy, które zaplanowaliśmy nie przebiegają przez tereny prywatne, a jeśli tak to czy możemy z nich skorzystać. Ciekawostką jest to, że obszarów prywatnych w górach jest sporo, tamtejsi mieszkańcy posiadają nieraz nawet całe góry.

Noclegi.

Gdzie nocować? W górach Nowej Zelandii powstała duża sieć górskich chat gdzie można przenocować za symboliczną opłatą 5 $ , a często całkiem za darmo. Wcześniej jednak trzeba się do takiej chaty dostać co może okazać się nie lada wyzwaniem.

Istnieje też sporo agencji i szkół, w których możemy wykupić sobie wycieczki skiturowe z przewodnikiem, wtedy logistyka, planowanie trasy i transportu nam odpada, dochodzą jednak spore koszty za usługę.

Z racji dużych obszarów górskich ratownictwo górskie w Nowej Zelandii opiera się głównie na pomocy helikopterów, dlatego nasze ubezpieczenie koniecznie musi pokrywać tego typu akcje ratunkowe. ABC lawinowe jest sprawą oczywistą, dodatkowo warto zaopatrzyć się w race świetlne, żeby łatwiej naprowadzić ratowników.

Z powodu wymienionych trudności sporą popularnością cieszy się heliskiing. Szczególnie w rejonie góry Cooka opcja ta cieszy się dużym wzięciem. W takim wypadku najczęściej będziemy się poruszać po terenie lodowcowym, więc wymagane jest doświadczenie lub wykupienie usług przewodnickich, co niestety liczy się z dużymi kosztami przedsięwzięcia. Szczególnie że Nowa Zelandia do najtańszych krajów nie należy.

Sporo jest trudności, które musimy pokonać aby zrealizować marzenie o skiturach na drugim końcu świata.
Czy warto? Rozkoszować się świeżym puchem, a następnie pokonać drogę przecinającą busz, a na koniec dotrzeć na plażę, na której wylegują się foki. Przy odrobinie szczęścia na horyzoncie zobaczyć wieloryba lub spróbować surfingu w wodach Pacyfiku.
Czy warto? Sprawdźcie sami:)

Fot. Kinga Stus

Fot. Kinga Stus

Przydatne linki:

Przykładowe skitury w NZ: skitouring.co.nz

Mapy, sieć szlaków i schronisk górskich: www.doc.govt.nz

Prognozy pogody: www.metservice.com www.metvuw.com

Raporty lawinowe: www.avalanche.net.nz

Mapy topograficzne: www.topomap.co.nz

Artykuł stworzony z pomocą redakcyjnej koleżanki Kingi Stus, zdjęcia: Kinga Stus, Johana Voillaume, Victor Taro, Lukas Stutzel.

Partner strategiczny

Biuro Promocji Zakopanego
Partnerzy

Beneficjent

Copyright SkitouroweZakopane.pl 2014.
Design by pxds.pl

Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich:
Europa inwestująca w obszary wiejskie.

Podhalańska lokalna grupa działania współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Osi 4 – LEADER

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013

jordan retro 7 gs jordan retro 7 black jordan retro 7 white jordan retro 7 grey jordan retro 7 gs jordan retro 7 jordan 7 retro black jordan 7 retro white jordan 7 retro grey jordan 7 retro gs jordan 12 retro jordan 12 retro black jordan 12 retro white jordan 12 retro grey jordan 12 retro gs jordan 12 retro gs jordan retro 12 black jordan retro 12 white jordan retro 12 grey jordan retro 12 gs asics tiger asics tiger black asics tiger white asics tiger grey asics tiger gs timberland boots timberland boots black timberland boots white timberland boots grey timberland boots gs